Apomed

Aktualności

Dlaczego lek nie działa?

Opublikowano: wtorek, Marzec 24, 2015

Niezdiagnozowana wcześniej wada lub choroba, czasem niewłaściwie dobrany lek lub niezdyscyplinowany pacjent – to najczęstsze powody, które powodują, że zaordynowane chorym leki nie działają.

Tropieniem przyczyn takich sytuacji i rozwiązywaniem problemów zajmuje się farmakologia kliniczna. Jak podkreślił w rozmowie z PAP konsultant krajowy w tej dziedzinie i ordynator Oddziału Chorób Wewnętrznych i Farmakologii Klinicznej Centralnego Szpitala Klinicznego w Katowicach prof. Bogusław Okopień, niemal zawsze udaje się ustalić źródło problemów.

– Genetycznie uwarunkowane przypadki wrodzonej odporności na leki zdarzają się, ale są bardzo rzadkie. Medycyna zwykle lubi najprostsze rozpoznania – powiedział.

Najczęściej na kierowany przez prof. Okopienia oddział trafiają chorzy cierpiący na choroby metaboliczne, układu krążenia, przyjmujący leki zapobiegające odrzutom przeszczepów czy leczeni na nowotwory. Dużą grupę stanowią osoby starsze, leczone jednocześnie na kilka chorób, ale nie brakuje też pacjentów w młodym wieku.

– Mamy wielu chorych z nadciśnieniem, którego nie daje się opanować lekami. Nieraz okazuje się, że kryją się za tym patologie, które komuś umknęły – wada unaczynienia nerek, nadczynność nadnerczy, jakaś nierozpoznana dotąd wada serca. W dużej części przypadków rozpoznajemy więc nadciśnienie wtórne – w stosunku do innego, pierwotnego uszkodzenia narządowego. Wtedy trzeba wyleczyć przyczynę, co czasem może oznaczać konieczność operacji, czasem wizytę u specjalisty, który wcześniej tego chorego nie konsultował. Po usunięciu przyczyny nadciśnienie bez problemu uregulujemy – powiedział prof. Okopień.

Czasem zaordynowane leki są podawane w zbyt małych dawkach lub wchodzą w niekorzystną interakcję z innymi, które pacjent również przyjmuje. Bywa też, że pacjent zażywa je nieregularnie lub nie stosuje się do innych zaleceń.

Prof. Okopień wspominał m.in. chorego, który trafił na oddział z cukrzycą oporną ponoć na insulinę. Okazało się, że w ogóle nie przestrzegał diety. Po paru dniach szpitalnego reżimu insulina działała świetnie. Na oddział farmakologii w CSK trafiają też pacjenci z opornymi infekcjami.

– Czasem są to osoby z pierwotnymi niedoborami odporności, co też jest rzadkością. O wiele częściej ten problem dotyczy pacjentów stosujących immunosupresję po transplantacjach lub osób po terapii przeciwnowotworowej, która niszczy też komórki odpornościowe. Chory jest wówczas podatny na zakażenia, które nie odpowiadają na przeciętne zestawy antybiotyków – wyjaśnił prof. Okopień.

Czasem antybiotyk nie działa z innego powodu – choć lekarz w oparciu o przeprowadzony antybiogram zalecił właściwy, to nie uwzględnił faktu, że nie wszystkie antybiotyki idealnie przenikają do wszystkich ognisk zakażenia. Niektóre nie penetrują do zatok, jam ropni, czy prostaty. – Skuteczniejszy w takim wypadku może się okazać antybiotyk, który w posiewie wypadł gorzej, ale ma dużą zdolność penetracji – mówił prof. Okopień.

Jego zdaniem świadomość potrzeby konsultacji lekarzy innych specjalności z farmakologiem wzrasta.

– Większość kolegów chętnie dzieli się wątpliwościami, chce je przedyskutować, wyjaśnić. Farmakolog nie jest po to, żeby pouczać, ale indywidualizuje terapię, dopasowuje ją do indywidualnego zapotrzebowania chorego. Medycyna to nie matematyka, a wytyczne, choćby najlepsze, siłą rzeczy nie będą dotyczyły 100 proc. populacji – każdy człowiek jest inny, mamy inne geny, stosujemy inną dietę, żyjemy w różnym środowisku, pijemy różne drinki, w różnych ilościach – to wszystko wpływa na to, jak reagujemy na leki – podkreślił konsultant krajowy.

Dodał, że w Polsce brakuje specjalistów z tego obszaru. Jednym z celów, jaki sobie postawił, jest powołanie konsultantów wojewódzkich w dziedzinie farmakologii klinicznej we wszystkich województwach.

Źródło: PAP/Rynek Zdrowia